Witam Was serdecznie! Nie wiem czy to dobry okres na to, aby pisać o sprawach dotyczących zmian w moim życiu, o których już kilka razy Wam tu wspominałam,TU (klik) oraz TU (klik), ale zaryzykuję! Może po świątecznej rozpuście związanej z lenistwem i obżarstwem, zainspiruje to kogoś do tego, aby się za siebie wziąć i mądrze rozporządzać swoim czasem, dbając o zdrowie utrzymując dietę i uprawiając wysiłek fizyczny. Już kilka miesięcy temu stało się to nieodzowną częścią mojego życia i mam nadzieję, że uda mi się wytrwać w tym postanowieniu również po Nowym Roku. No taaaak… były Święta Bożego Narodzenia, ale jesteśmy tylko ludźmi i OCZYWIŚCIE, że zdarzają mi się grzeszki, bo po co robić z siebie sztucznego robota, który jest perfekcyjny w każdym calu pod publiczkę, a wyłączając dostęp do internetu, odkładając laptopa i telefon, zamykać się w pokoju z kawałkiem sernika i z trzęsącymi się rękoma i poczuciem winy zjada go do ostatniego okruszka. Myślę, że w życiu trzeba mieć do wszystkiego dystans i umiar, zdrowy rozsądek i nie popadanie w skrajności jest podstawą w samorozwoju i realizacji założonych sobie celów. Jaki był mój cel? Przypomnijmy. Oczywiście, że chciałam schudnąć, bo nigdy tak naprawdę nie byłam w 100% zadowolona ze swojej sylwetki, natomiast zdążyłam już pogodzić się z pewnymi faktami, które są związane z moją budową. Mam szczupły, umięśniony brzuch, wąską talie, szerokie biodra i masywne uda. Jeśli chudnę to przede wszystkim z górnych partii ciała, przez co jeszcze bardziej uwydatniają mi się obojczyki czy żebra. Schudnięcie z dolnych partii ciała graniczy u mnie z cudem. Natomiast podczas budowy mięśni, wynikającej z treningów, pierwsze rosną mi uda, łydki i pośladki. Namiastka tego cudu wydarzyła się u mnie właśnie od momentu, kiedy opiekę nade mną przejęła klinika VIMED, która zajmuje się medycyną zdrowego stylu życia. Dzięki rozpisanej diecie, która dopasowana jest idealnie do moich potrzeb i modyfikowana co 2 tygodnie oraz zabiegom takim jakbody lifting (klik) oraz vacuiono (klik), udało mi się zrzucić 3 kg, stracić po 2-3 cm z obwodów (niestety uda zmniejszyły mi się tylko o 0,5 cm, ale myślę, że ktoś po prostu rzucił na nie klątwę i zostały zaklęte :D) oraz zmniejszyć poziom tkanki tłuszczowej z 22,47 % na 20,65 %. Poniżej dodałam zestawienie wyników składu masy mojego ciała z 2 tygodniowymi odstępami, czyli 6 tygodniowy progres. Poza tym jestem już po serii dziesięciu wyżej wymienionych zabiegów i rzeczywiście poprawiła mi się jakość mojej skóry i wydaje mi się jędrniejsza, ale na ostateczne wyniki trzeba czekać do kilku tygodni pod odbytej serii. Ja powtarzam kolejną serię od połowy stycznia i mam nadzieję, że efekty będą satysfakcjonujące. Poza tym, możliwe, że mój problem masywnych dolnych partii ciała wynika z obrzęku lipidowego, z którym zmaga się wiele kobiet, niestety nie mając o nim świadomości. Ja również nie miałam pojęcia co to jest i jak się objawia, ale dostałam w kliniceVIMED mnóstwo materiałów na ten temat. W zlikwidowaniu tej przypadłości pomaga oczywiście odpowiednia dieta oraz zabiegi vacuiono. Czy słyszeliście kiedyś o obrzęku lipidowym? Co sądzicie na ten temat? Wśród zdjęć możecie również znaleźć jedno z moich ulubionych dietetycznych śniadanek, czyli: trzy łyżki komosy ryżowej (uwielbiam!), jabłko pokrojone w kosteczkę posypane cynamonem i płatkami migdałowymi – pyszne, zdrowe i dietetyczne! Dajcie znać czy skusiliście się na przygotowanie tego posiłku i jak Wam smakował!
Jeśli ktoś z Was chciałby jeszcze skorzystać to mam dla Was
40% zniżkę na wszystkie usługi w
Poradni Dietetycznej www.superdietetyk24.pl (możliwe są nawet porady on-line!!) oraz
10% na diagnostykę w klinice
VIMED.pl (stacjonują w Warszawie oraz w Krakowie). Żeby otrzymać zniżkę wystarczy podać hasło
HONORATA SKARBEK. Spieszcie się, super promocja tylko do końca stycznia.
Z wielką przyjemnością, jak zawsze, poczytam o Waszych historiach związanych z tą tematyką. Jeśli macie dla mnie jakieś rady, super dietetyczne przepisy, alternatywy wysiłku fizycznego, systemu treningowe lub kilka słów motywacji- zostawcie po sobie ślad w postaci komentarzy. Poza tym, jestem bardzo ciekawa co sądzicie o całkowitym wyeliminowaniu z diety mięsa oraz nabiału? Z chęcią poznam Wasze zdanie na ten temat. Pozdrawiam Was serdecznie i trzymam kciuki za Wasze postanowienia noworoczne.
Love, H.